Wyka

Wyka, wychodząc z podobnych założeń, stwierdza, iż jest to książka człowieka przedwojennego (czego oczywiście nie uważa za skazę), książka człowieka, który nie ma jeszcze zmysłu ochronnego dla spraw grozy. Nałkowska zarejestrowała Niemców z całym swoim znawstwem obserwacyjnym, z całą dokładnością swego warsztatu. Jest to dokumentacja grozy bez wnikania w jej przyczyny. I jeszcze raz wnikliwie wytłumaczy nam to Wyka. Zarówno czytelnicy, polscy i zagraniczni, jak również recenzenci Medalionów byli zgodni co do tego, że ich powściągliwość, ich milczący dystans obserwacyjny, a przecież nie pomijający najdrobniejszego szczegółu opisywanej postaci, najbardziej przekonywały do gniewu. Gniew wykrzyczany prokuratorskim tonem nie byłby tutaj na miejscu, byłby nietaktem wobec ofiar hitlerowskich zbrodniarzy. Medaliony pozostawiły czytelnikowi szeroki margines do zapisywania, to było w ich zamyśle - przez to stały się dziełem nadspodziewanie dużo wnoszącym do naszej wiedzy o Niemcach oraz ich zbrodniczych mechanizmach.

Nonkonformizm .

O stronie

Wiadomości na temat nonkonformistów w literaturze

Polecam